my personal blog
Newsletters
our homeschooling activities
Our homeschooling curriculum
site meter
strony edukacji domowej
strony rodzin edukujących domowo
StumbleUpon
sites I found
tons of great links
Categories
photos
|
what happened recently
- quest for a classical education
- what’s happening in our garden
- Dramatic Truth
- football season is over
- pani psycholog wie lepiej
- does school kill creativity?
- curriculum choices for 09/10
- I think I’m gonna faint
- uczyć dzieci w domu
- Malachi prayer meeting
- oregon trail lego
- New Orleans
- on the back porch
- oak alley plantation
- kaleidoscope
who said what about it
written
- July 2009 (1)
- June 2009 (6)
- May 2009 (1)
- April 2009 (3)
- March 2009 (4)
- February 2009 (3)
- January 2009 (1)
- December 2008 (10)
- November 2008 (1)
- October 2008 (1)
- September 2008 (10)
- August 2008 (9)
- July 2008 (4)
- June 2008 (14)
- May 2008 (10)
- April 2008 (17)
- March 2008 (15)
blog stats
- 15,436 hits





Chętnie przeczytałem, ale zastanawiam się czy oprócz plusów nie ma także minusów..takich jak mniej kontaktów z rówieśnikami chociażby.
Dzięki za wizytę. Chociaż nie mam osobitych doświadczeń w edukowaniu domowym w Polsce (zajmuję się edukacją domową w USA od lat 5), to szczerze mówiąc nie widzę, jak na razie wyższości szkolnictwa wszystkim znanego nad edukacją domową, wręcz przeciwnie.
Jeśli chodzi o tzw. socjalizację, to dzieci spotykają sie z innymi dziećmi na zajęciach w przeróżnych klubach, organizacjach pozaszkolnych, parkach, podwórkach, spotkaniach rodzinnych i w gronie swoich przyjaciół.
Z racjonalnego punktu widzenia, czego dziecko uczy się od swoich 30 rówieśników w klasie, co sprawiałoby, że jego rozwój przebiega w sposób “bardziej prawidłowy”, niż bez nich. W przeciętnej klasie czy szkole, przyswoi sobie zapewne społeczne zachowania tych, kórzy są wokół niego, a recenzję tych właśnie pozostawiam do własnych rozważań.
Jeśli chodzi o badania naukowe przeprowadzane w różnych krajach na temat umiejętności zachowań społecznych wśród dzieci edukowanch domowo, to nie stwierdzono żadnych braków, wręcz przeciwnie, dzieci takie są odważniejsze, bardziej pewne siebie, z łatwością nawiązują kontakty, nie tylko z rówieśnikami, lecz ze wszystkimi, posiadają więcej tzw. “zdrowego rozsądku”, angażują się w życie społeczne itaczających je środowisk i społeczności.
Coraz więcej uczelni wyższych w USA stara się o przyciągnięcie do siebie absolwentów edukacj domowej. Powody? Są oni bardziej przygotowani do życia akademickiego, niż ich rówieśnicy, są bardziej odpowiedzialni, są lepszymi organizatorami życia społecznego, angażują się w działalność organizacji pozaszkolnych, cząsto im przewodząc.
Podsumowując, socjalizacja w gronie rówieśników – jak najbardziej, ale nie przez 5 dni w tygodniu, 6-8 h dziennie. To rodzice mają wychowywać, a nie rówieśnicy, ani nauczyciele.
“Przyjęło się twierdzić, że proces socjalizacji w szkołach publicznych jest dobry i przebiega całkiem normalnie, ale ja powiem wam co z pewnością normalnym nie jest. Nie jest normalne by dzieci przebywały w tym samym pomieszczeniu, w tym samym czasie, robiąc w ten sam sposób te same rzeczy i osiągając te same rezultaty tylko dlatego, że są w tym samym wieku. – Stephen Moitzo
Co do dlaszego drążenia tematu socjalizacji w edukacji domowej, zachęcam:
http://www.edukacja.domowa.pl/
http://www.zamosconline.pl/text.php?id=1628&rodz=publ
http://www.prawica.net/node/3542
http://www.erodzina.com/index.php?id=27,289,0,0,1,0